02.02.2026 | 3 min czytania
Pojęcie „męskiej grypy” bywa sprowadzane do błahego stereotypu. Tymczasem różnice w przebiegu infekcji między kobietami a mężczyznami mają biologiczne podstawy i znajdują potwierdzenie w badaniach z zakresu immunologii klinicznej. Dymorfizm płciowy odpowiedzi immunologicznej wpływa nie tylko na podatność na zakażenie, lecz także na nasilenie objawów i przebieg grypy.
Hormony płciowe są silnymi immunomodulatorami – pełnią rolę ligandów dla receptorów obecnych na niemal wszystkich komórkach układu immunologicznego. Mogą wpływać bezpośrednio na aktywację szlaków sygnałowych oraz regulację ekspresji genów związanych z odpowiedzią zapalną i infekcją [1,2].
Odmienne działanie wykazują względem siebie estrogeny i androgeny [1,2].
Estrogeny, w tym estradiol, są uznawane za główne stymulatory odpowiedzi immunologicznej. Zapewniają kobietom skuteczniejszą eliminację patogenów, jednocześnie zwiększając ryzyko nadmiernej aktywacji układu odpornościowego i autoagresji. Ich działanie obejmuje [1,2]:
Androgeny, w tym testosteron, wykazują przede wszystkim działanie immunosupresyjne, co częściowo tłumaczy słabszą odpowiedź immunologiczną obserwowaną u mężczyzn. Mechanizmy te obejmują [1,2]:
Istotne znaczenie mają również:
Różnice w odpowiedzi immunologicznej między kobietami a mężczyznami są najbardziej wyraźne w wieku rozrodczym i stopniowo ulegają osłabieniu w późniejszych etapach życia [2]. Zjawisko to wiąże się przede wszystkim ze spadkiem stężenia hormonów płciowych w okresie menopauzy u kobiet oraz andropauzy u mężczyzn [1].
Mimo zmniejszania się różnic hormonalnych wraz z wiekiem, proces starzenia się odporności adaptacyjnej przebiega szybciej u mężczyzn. Manifestuje się to bardziej gwałtownym spadkiem liczby limfocytów B i T w porównaniu z kobietami [1,2].

Przeczytaj również: Grypa u dzieci – co doradzać rodzicom?
Chromosom X zawiera około 1100 genów, co stanowi blisko 5% ludzkiego genomu, w tym liczne geny o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania układu immunologicznego [1]. U kobiet jeden z chromosomów X ulega inaktywacji, jednak około 15% genów „ucieka” spod tego mechanizmu, co prowadzi do zwiększonej ekspresji wybranych genów odpornościowych, takich jak TLR7, który jest odpowiedzialny za rozpoznawanie wirusowego RNA [1]. Zatem obecność dwóch chromosomów X koreluje z szybszym rozpoznawaniem wirusów oraz intensywniejszą produkcją interferonu alfa (IFNα) [1, 2]. U mężczyzn natomiast częściej obserwuje się opóźnione uruchomienie odpowiedzi immunologicznej, określane jako „opóźniony start” odpowiedzi przeciwwirusowej. Wiąże się to z wyższym mianem i szybszym namnażaniem wirusów. Prowadzi to często do sytuacji, w której po początkowo słabej reakcji organizm mężczyzny gwałtownie zwiększa produkcję cytokin prozapalnych, co sprzyja groźnemu zjawisku burzy cytokinowej, co ma znaczenie, np. podczas zakażenia SARS-CoV-2 [5].

Istotne znaczenie ma również kontrola stresu oksydacyjnego. Kobiety wykazują silniejszą ochronę antyoksydacyjną, co sprzyja skuteczniejszemu hamowaniu replikacji wirusów, w tym wirusa grypy. Charakteryzują się wyższym podstawowym stężeniem glutationu (GSH) oraz sprawniejszą jego indukcją w trakcie infekcji. U mężczyzn natomiast obserwuje się gwałtowny spadek poziomu GSH, co zwiększa podatność komórek na replikację wirusową i znajduje odzwierciedlenie w wyraźnym obniżeniu mocy antyoksydacyjnej osocza w czasie choroby [2].
Zróżnicowanie odpowiedzi immunologicznej między płciami ma istotne znaczenie kliniczne, wpływając na przebieg chorób zakaźnych, skuteczność profilaktyki oraz rokowanie pacjentów [1,2].
Genetyczna i hormonalna przewaga kobiet w zwalczaniu infekcji wirusowych wiąże się z określoną ceną biologiczną. Kobiety stanowią około 80% pacjentów z chorobami autoimmunizacyjnymi, takimi jak toczeń rumieniowaty układowy, reumatoidalne zapalenie stawów czy choroba Hashimoto, co odzwierciedla większą skłonność do utraty tolerancji immunologicznej [1,2].
U mężczyzn obserwuje się ogólnie słabszą odpowiedź immunologiczną, zarówno wrodzoną, jak i nabytą. Przekłada się to na wolniejszą eliminację wirusów oraz wyższą śmiertelność w przebiegu grypy sezonowej, COVID-19 i innych ostrych infekcji układu oddechowego. Mężczyźni częściej wymagają również hospitalizacji z powodu grypy w porównaniu z kobietami w tych samych grupach wiekowych [1,2,3,5]. Dodatkowo supresyjny wpływ androgenów na funkcję neutrofili zwiększa ryzyko wtórnych infekcji bakteryjnych, które często komplikują przebieg pierwotnych zakażeń wirusowych [1,2]. Nie bez znaczenia są również czynniki behawioralne, np. częstsze palenie tytoniu, niechęć do profilaktyki czy brak szukania pomocy na wczesnym etapie infekcji [3].
Różnice płciowe w odpowiedzi na infekcje mają solidne podstawy biologiczne. „Męska grypa” to realne zjawisko, łączy ono supresyjne działanie androgenów, gorszą odpowiedź na szczepienia oraz słabszą ochronę antyoksydacyjną. Sprawia to, że mężczyźni wolniej eliminują wirusy i są bardziej narażeni na ciężki przebieg infekcji oraz powikłania bakteryjne [2,3].
Piśmiennictwo:
Praktyka apteczna
Antybiotykoterapia i kompleksowe podejście do ochrony mikrobioty – czy to możliwe?Organizm człowieka zasiedlają miliardy mikroorganizmów tworząc mikrobiotę....
Praktyka apteczna
GKS donosowe – fakty i mityPomimo tego, że glikokorytkosteroidy donosowe (dnGKS) są preparatami dobrze...
Praktyka apteczna
5 faktów, na temat zdrowia jamy ustnejZ okazji Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej przedstawiamy 5 nieoczywistych...
Materiały i treści opublikowane na stronie, jak również jej projekt graficzny jako całość, podlega ochronie prawnej, w tym na mocy przepisów prawa autorskiego, prawa własności przemysłowej oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zabronione jest powielanie lub wykorzystywanie w inny sposób jakichkolwiek materiałów i treści w całości jak i w części bez pisemnej zgody administratora strony wskazanego w nocie prawnej. Zamieszczanie linków do strony lub do treści w niej zawartych jest dopuszczalne tylko do celów prywatnych, niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.