Wrzesień tradycyjnie kojarzy się pacjentom z momentem powrotu do sezonowej suplementacji, jednak dla znacznej części polskiej populacji okres ten nie powinien być początkiem, lecz kontynuacją całorocznego dbania o poziom cholekalcyferolu. Wszystkie dostępne dane epidemiologiczne dokumentują, że niedobór dotyczy nawet 9 na 10 osób w Polsce. Jak namawiać nie tylko do powrotu, ale też nieprzerywania suplementacji witaminy D?
Najnowsze dane wskazują, że pomimo letniego nasłonecznienia, niedobór witaminy D dotyczy niemal 90% osób dorosłych, dzieci i młodzieży w Polsce. Wynika to z faktu, że naturalna synteza skórna rzadko pokrywa zapotrzebowanie organizmu w stopniu pozwalającym na stworzenie trwałych rezerw. W rzeczywistości wrzesień to ostatni dzwonek na uzupełnienie braków, do których – według wytycznych – wielu pacjentów w ogóle nie powinno dopuścić. [1-4]
Farmaceuci pełnią kluczową rolę w edukacji pacjentów na temat powszechności niedoboru tej witaminy. Mogą identyfikować pacjentów z grup ryzyka i doradzać personalizację suplementacji w oparciu m.in. o wiek, masę ciała oraz styl życia. [1,2]

W szerokości geograficznej Polski (49°N–54°N) efektywna synteza skórna zachodzi jedynie od maja do września, pod warunkiem ekspozycji co najmniej 18% powierzchni ciała (odkryte przedramiona i podudzia) przez 15–30 minut dziennie w godzinach 10:00–15:00. [1,2]
We wrześniu kąt padania promieni słonecznych i temperatura często nie sprzyjają już efektywnemu wytwarzaniu witaminy D. Dodatkowo czynniki takie jak zachmurzenie, zanieczyszczenie powietrza oraz stosowanie filtrów SPF powyżej 15 znacząco ograniczają wydajność tego procesu. [1]
Status zaopatrzenia organizmu ocenia się na podstawie stężenia całkowitego 25-hydroksywitaminy D (25(OH)D) w surowicy [2]. Wyróżnia się następujące zakresy stężeń metabolitu witaminy D3, czyli kalcydiolu:
Mit „magazynowania” witaminy D na całą zimę wynika z błędnego rozumienia jej farmakokinetyki; okres półtrwania 25(OH)D w surowicy wynosi zaledwie 2–3 tygodnie. [1,3] Tkanka tłuszczowa i mięśnie stanowią pewien rezerwuar, ale uwalnianie witaminy D do krwiobiegu jest często ograniczone. U osób z nadwagą i chorobą otyłościową dochodzi wręcz do sekwestracji (uwięzienia) witaminy D w tkance tłuszczowej, co czyni ją mniej biodostępną dla organizmu. [3]
Wrzesień to dla wielu pacjentów moment powrotu do suplementacji, wytyczne wskazują na konieczność całorocznej podaży w wielu grupach:
W Polsce jednorazowe dawki powyżej 100 000 IU nie są zalecane w rutynowej profilaktyce ze względu na ryzyko wystąpienia działań niepożądanych. Tak silna interwencja terapeutyczna (leczenie nasycające) może być wdrożona wyłącznie przez lekarza w uzasadnionych przypadkach klinicznych. [1,2]
Zadaniem farmaceuty jest rekomendowanie bezpiecznych dawek dobowych (np. 2000 IU) lub skumulowanych zgodnych z ChPL i/lub zaleceniami lekarza (np. raz w tygodniu lub raz w miesiącu), które są uznawane za równie skuteczne i znacznie bezpieczniejsze w utrzymywaniu optymalnego stężenia 25(OH)D. Każdy pacjent wymagający większych dawek ze względu na głęboki niedobór powinien zostać skierowany do lekarza w celu ustalenia indywidualnego planu leczenia. [1,2]
W codziennej praktyce aptecznej farmaceuta pełni rolę kluczowego doradcy, który pomaga pacjentowi przejść od ogólnej chęci suplementacji do bezpiecznej i zindywidualizowanej terapii opartej na aktualnych wytycznych klinicznych. [2]
Dowody naukowe jednoznacznie wskazują na jego wyższą skuteczność w podnoszeniu i utrzymywaniu poziomu 25(OH)D w surowicy w porównaniu do witaminy D2. [2,3,4]
Powszechny skrining populacji ogólnej nie jest zalecany, jednak warto rekomendować pacjentom wykonanie badania przed włączeniem suplementacji. Pozwala to na precyzyjne skorelowanie dawki z faktycznym stopniem niedoboru i uniknięcie podawania dawek nieadekwatnych do potrzeb organizmu. [2,3]
Pacjenci z BMI > 30 kg/m² wymagają zazwyczaj dwu-, a nawet trzykrotnie większej dawki cholekalcyferolu niż ich rówieśnicy o prawidłowej masie ciała. Należy jednak pamiętać, że maksymalna dopuszczalna dawka dobowa dla dorosłych z otyłością wynosi 10 000 IU. [1,2]
Przyjmowanie jednorazowych dawek powyżej 100 tysięcy IU nie jest w Polsce zalecane w rutynowej profilaktyce. Tak silna interwencja (leczenie nasycające) może być wdrożona wyłącznie przez lekarza po stwierdzeniu głębokiego niedoboru, ze względu na ryzyko wystąpienia m.in. hiperkalcemii. [1,2]

Zobacz również: Niedobory pokarmowe przy odchudzaniu analogami GLP-1
Piśmiennictwo:
Praktyka apteczna
Jak trwałe są efekty leczenia analogami GLP-1 w kierunku otyłości?Skuteczność analogów GLP-1 w redukcji masy ciała jest dobrze udokumentowana,...
Praktyka apteczna
Otyłość - choroba, które generuje kolejne schorzeniaOtyłość jest chorobą przewlekłą, wymagającą zaangażowania ze strony...
Praktyka apteczna
Otyłość a odporność – wpływ na ryzyko infekcji i rola farmaceuty w profilaktyceOtyłość to nie tylko problem metaboliczny, ale także istotny czynnik zaburzający...
Materiały i treści opublikowane na stronie, jak również jej projekt graficzny jako całość, podlega ochronie prawnej, w tym na mocy przepisów prawa autorskiego, prawa własności przemysłowej oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zabronione jest powielanie lub wykorzystywanie w inny sposób jakichkolwiek materiałów i treści w całości jak i w części bez pisemnej zgody administratora strony wskazanego w nocie prawnej. Zamieszczanie linków do strony lub do treści w niej zawartych jest dopuszczalne tylko do celów prywatnych, niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.